Opublikowano w kategorii: Aktualności

Aktualności

EKSPERCI OCENI SZCZYT DONALD TRUMP-KIM DZONG UN

Chciałbym, abyśmy patrzyli na to realnie i z dużą nadzieją, a nie poprzez pryzmat tego, komu przyniesie ona większe korzyści – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja dr Łukasz Kister. Ekspert do spraw bezpieczeństwa odniósł się w ten sposób do dokumentu, jaki na zakończenie historycznego szczytu w Singapurze podpisali dziś przywódcy Stanów Zjednoczonych i Korei Północnej. Ta deklaracja to przełom – dodał. Szczyt ocenili również prof. Krzysztof Kubiak i senator PiS Jan Maria Jackowski.

Kim Dzong Un zobowiązał się w dokumencie do starań o ,,całkowitą denuklearyzację Półwyspu Koreańskiego”. Obaj przywódcy zadeklarowali, że będą budować tam ,,trwały i stabilny pokój”. Zobowiązali się także do utworzenia ,,nowych relacji”. Więcej można przeczytać [tutaj].

W ocenie dr. Łukasza Kistera, podpisana deklaracja jest przełomowa. Ekspert chciałby, aby patrzeć na nią właśnie z tej perspektywy, a nie przez pryzmat tego, kto ugra więcej.

 – Zarówno prezydent USA Donald Trump, jak i prezydent Korei Północnej Kim Dzong Un będą próbowali wykorzystać tę deklarację do swoich własnych partykularnych interesów. Ale nie oceniałbym jej przez ten pryzmat. Zawsze każdy dokument międzynarodowy jest wykorzystywany zgodnie z intencjami tych, którzy chcą go tak wykorzystać. Tu mamy jednak do czynienia z czymś realnym, z czymś, czego do tej pory w stosunkach międzynarodowych na Półwyspie Koreańskim nie było. Chciałbym, byśmy wszyscy patrzyli na to, co się wydarzyło bardzo realnie i z dużą nadzieją, a nie wyłącznie przez pryzmat, kto i w jaki sposób partykularnie wykorzysta podpisaną deklarację – zaznaczył dr Kister.

Do sprawy odniósł się również politolog prof. Krzysztof Kubiak. Mimo że media nadają temu spotkaniu duże znaczenie, to klucz do rozwiązania kryzysu koreańskiego leży w Pekinie, jednak przywódcy USA może on przynieść też

– Spotkanie prezydenta USA z prezydentem Korei Północnej w jakiś sposób legitymizuje Koreę w przestrzeni międzynarodowej. Jeżeli po tym wydarzeniu nie dojdzie – a nie sądzę, by doszło – do jakiegoś przełomowego wydarzenia związanego np. z rezygnacją Korei Północnej z broni nuklearnej, wówczas cały polityczno-medialny show będzie stanowił zachętę dla innych, by podążać drogą dynastii Kimów, bo pokaże, że ta taktyka (w krótkim wymiarze) i strategia (w długim wymiarze) po prostu popłaca – wskazał prof. Kubiak.

Z kolei senator Jan Maria Jackowski zaznaczył, że na deklaracje, jakie padły w Singapurze, należy patrzeć z dystansem.

– Obie strony miały pewien interes w tym spotkaniu i w tym, aby poziom tego napięcia przynajmniej częściowo został obniżony. O tym spotkaniu mówi się na całym świecie. Komentarzy jest bardzo dużo, dlatego nie należy ulegać ich presji, że temat został rozwiązany, że sytuacja nagle się nie zmieni. Ta sytuacja nie zmieni się od razu. Ona być może zacznie ewoluować w dobrym kierunku, ale musimy się tutaj uzbroić w cierpliwość – zwrócił uwagę senator Prawa i Sprawiedliwości.

Źródło: radiomaryja.pl