Opublikowano w kategorii: Aktualności

Jan Maria Jackowski: Łączenie Święta Niepodległości z kampanią referendalną to sprawa naprawdę dyskusyjna

„Łączenie Święta Niepodległości z kampanią referendalną to sprawa naprawdę dyskusyjna, bo niektórzy samorządowcy mogą wykorzystać to referendum do swoich celów” – powiedział w poranku „Siódma-Dziewiąta” Jan Maria Jackowski, senator Prawa i Sprawiedliwości.

„Pan prezydent swoimi różnymi wypowiedziami dawał już sygnały jaka jest jego intencja, która polega na doprecyzowaniu konstytucji i postawieniu kropki nad «i» – rozstrzygnięcie, czy skoro naród w wyborach powszechnych daje najsilniejszy mandat demokratyczny głowie państwa, to czy głowa państwa powinna mieć proporcjonalny zakres władzy do siły tego politycznego mandatu. Czy ma być to system bardziej prezydencki, czy bardziej kanclerski. W obozie dobrej zmiany, a cały czas traktuję, że pan prezydent jest istotną jej częścią, są różnice na ten temat, ponieważ PiS uważa, że lepszy jest system z silną władzą premiera, który mimo wszystko jest pod kontrolą parlamentu, ponieważ to parlament kreuje rząd, a pan prezydent uważa, że ten system monarchii prezydenckiej ma obowiązywać. (…) To także kwestia rozstrzygnięcia, jakie prawo obowiązujące na terenie Rzeczypospolitej Polskiej jest nadrzędne i co wynika z naszych zaangażowań w struktury międzynarodowe, jaki jest zakres naszej suwerenności, np. czy konstytucja jest ważniejsza od prawa unijnego. Chociażby spór wokół Trybunału Konstytucyjnego pokazał jak nieprecyzyjna jest konstytucja, jak różnie można ją interpretować. (…) Będą zapewne kwestie związane ze sprawami społecznymi, a więc zakres nieodpłatnej opieki zdrowotnej, bo on jest zapisana enigmatycznie w konstytucji, natomiast jak to wygląda w praktyce, to każdy z naszych słuchaczy doskonale wie. Również kwestie związane z nieodpłatną edukacją. Część obszarów dotyczy kwestii politycznych a część codziennych społeczno-gospodarczych. (…) Pan prezydent jest zdeterminowany, żeby doszło do tego referendum. Problemem dyskusyjnym jest data tego referendum” – zaznaczył Jackowski.

„To, co wzbudza emocje i mówię to po wielu spotkaniach z wyborcami, to wykorzystywanie polityki do osiągania korzyści materialnych, a więc przede wszystkim problem zasiadania niektórych polityków w spółkach Skarbu państwa. (…) Przed «dobrą zmianą» niektórzy radni zarabiali kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie, a teraz zarabiają kilkaset tysięcy i to wzbudza takie emocje. (…)Teraz nie ma klimatu do spokojnej, merytorycznej dyskusji nt. zmiany uposażeń” – komentował kwestię zmiany uposażeń dla polityków Jan Maria Jackowski.

„Jeśli chodzi o takie myślenie [postulat Włodzimierza Czarzastego o zlikwidowaniu Senatu] to może lepiej zlikwidować Sejm. My jesteśmy z wyborów jednomandatowych, mamy mocne mandaty społeczne (…) Do Sejmu potrzeba 1000 głosów, aby zostać senatorem potrzeba kilkudziesięciu tysięcy głosów” – odnosił się do pomysłów przewodniczącego SLD gość Piotra Otrębskiego.

„Patryk Jaki jest bardzo mocnym kandydatem. (…) Nic w polityce nie jest pewne, a ci, którzy sądzą, że mają wygraną w kieszeni, mogą się rozczarować, a najlepszym tego przykładem jest Bronisław Komorowski” – uznał polityk oceniając szansę wiceministra sprawiedliwości w wyborach na prezydenta Warszawy.

Senator komentował także spotkane przywódców USA i Korei Północnej.

Źródło: siodma9.pl