Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Senat: konferencja w hołdzie Zofii Kossak w 50. rocznicę śmierci

Zofia Kossak-Szczucka. Fot. PAP/ReprodukcjaZofia Kossak-Szczucka. Fot. PAP/Reprodukcja

Powieści Zofii Kossak-Szczuckiej popularyzują uniwersalne wartości chrześcijańskie i stanowią o tym, kim jesteśmy – powiedziała wicemarszałek Senatu Maria Koc podczas konferencji poświęconej życiu i twórczości pisarki, która odbyła się we wtorek w Senacie.

Powieści Zofii Kossak-Szczuckiej popularyzują uniwersalne wartości chrześcijańskie i stanowią o tym, kim jesteśmy – powiedziała wicemarszałek Senatu Maria Koc podczas konferencji poświęconej życiu i twórczości pisarki, która odbyła się we wtorek w Senacie.

Jak powiedziała Koc, otwierając konferencję, celem dwudniowego sympozjum jest przedstawienie spuścizny Zofii Kossak i przywracanie pamięci o tej postaci. „Jej dorobek literacki trudno jest przecenić. To są książki o najwyższej wartości literackiej, historycznej, patriotycznej, także religijnej, bo ona potrafiła te wszystkie wątki łączyć pięknie w swoich powieściach, którymi zaczytywali się młodzi ludzie, ale także dorośli w okresie międzywojennym i powojennym, kiedy to tylko było możliwe, bo wiemy, że po wojnie dostęp do książek Zofii Kossak był utrudniony” – przypomniała.

Wicemarszałek Senatu podkreśliła, że 50. rocznica śmierci pisarki to właściwy moment, by zachęcać młodych ludzi do sięgnięcia po dzieła pisarki. „Powieści Zofii Kossak są nie tylko bardzo atrakcyjne pod względem literackim, ale to są powieści, które popularyzują uniwersalne wartości wyrastające z naszej cywilizacji chrześcijaństwa i stanowią o tym, kim jesteśmy, kim staliśmy się na przestrzeni ponad tysiącletniej historii naszego kraju” – zwróciła uwagę Koc.

Senator Artur Warzocha odczytał list marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, skierowany do uczestników konferencji. „Zofia Kossak – wielka pisarka, patriotka, katoliczka angażowała się we wszelkie wolnościowe działania. Bezwzględnie wierzyła w idee, które głosiła, a ich prawdziwość zawsze potwierdzała własnymi czynami. Na pytanie dotyczące życiowych osiągnięć odpowiedziała: +Według mojego osobistego mniemania osiągnięcia mam następujące: praca w konspiracji przebycie Oświęcimia. Z tego ostatniego wyszłam w najgorszej formie fizycznej, ale najlepszej duchowej+” – napisał Kuchciński w liście.

Zofia Kossak-Szczucka. 1957 r. Fot. PAP/Reprodukcja/J. Grelowski

50 lat temu zmarła pisarka Zofia Kossak-Szczucka

Marszałek Sejmu podkreślił także, że mottem życia Kossak-Szczuckiej była miłość do bliźniego, którą pisarka „utożsamiała z miłością do Boga”. „Uczucia te najpełniej ujawniły się we wszelkich próbach podejmowanych przez pisarkę w celu ratowania Żydów, m.in. zainicjowaniu +Żegoty+, również w apelach do Polaków o większą aktywność także w bezpośrednich działaniach” – stwierdził Kuchciński.

Jak dodał, to właśnie wiara w drugiego człowieka pomogła Kossak-Szczuckiej przetrwać czas obozu. „Twierdziła, że wszystko ma swój sens, a z każdej, nawet najbardziej tragicznej sytuacji można wynieść coś dobrego. W czasie okupacji postawą pełną szacunku, poświęcenia i umiłowania ojczyzny dała najpiękniejsze dowody patriotyzmu. W twórczości z tamtego okresu podnosiła na duchu, zagrzewała do walki” – przypomniał marszałek Sejmu w liście.

Obecny na konferencji wiceprzewodniczący senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu Jan Maria Jackowski wspomniał o wydanej w 1922 r. „Pożodze”. „To było niezwykłe memento, które wpisało się w etos tych doświadczeń historycznych, które dotyczyły obywateli I RP rozsianych na terenach środkowej i środkowo-wschodniej Europy, tu ze szczególnym uwzględnieniem Kresów południowo-wschodnich. Już w tej książce, więc blisko sto lat temu, Zofia Kossak-Szczucka przestrzegała przed tym ogromnym zagrożeniem, które stało się powszechnym doświadczeniem Polaków w zasadzie dopiero po II wojnie światowej” – powiedział.

Konferencję poprzedziło otwarcie wystawy poświęconej pisarce, którą przygotowało Muzeum Zofii Kossak-Szatkowskiej w Górkach Wielkich i Fundacja im. Zofii Kossak. Jak przypomniała wicemarszałek Senatu, otwierając ekspozycję, książki Kossak-Szczuckiej wykształcają u czytelników poczucie patriotyzmu. „Musimy przywrócić modę na czytanie książek Zofii Kossak-Szczuckiej, bo to jest literatura ponadczasowa, która zawsze się obroni. Musimy mówić o tej pisarce, o jej literaturze i działalności. To przecież nie tylko pisarstwo, ale to też wspaniała działalność społeczna i patriotyczna” – podkreśliła.

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek zaznaczył, że Kossak-Szczucka była pisarką „czerpiącą z wartości chrześcijańskich”. „Wierność tym wartościom dała siłę Zofii Kossak w tym najstraszniejszym czasie II wojny światowej” – powiedział. Podkreślił, że w 1942 r., protestując przeciwko zagładzie ludności żydowskiej,była „wierna prawdzie”. Według niego pisarka „mówi o tej obojętności, milczeniu możnych tego świata. Świata, który mógł coś uczynić i nie zrobił nic. Ona i jej środowisko zrobiło. To świadectwo dobra przetrwało i temu była wierna do końca”.

Konferencja będzie kontynuowana w środę w siedzibie Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, która zorganizowała sympozjum wspólnie z senacką Komisją Kultury i Środków Przekazu.

Zofia Kossak (ur. 1890 r.) była córką Tadeusza Kossaka, brata bliźniaka znanego malarza Wojciecha Kossaka. Zgodnie z rodzinną tradycją studiowała malarstwo – w latach 1912-13 w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie, a potem rysunek w Ecole des Beaux Arts w Genewie. Nie odnalazła się jednak w środowisku malarskiej bohemy, powróciła do rodzinnego domu i wraz z pierwszym mężem, Stefanem Szczuckim zajęła się gospodarowaniem w majątku na Wołyniu.

W 1922 r. Kossak-Szczucka wydała książkę pt. „Pożoga”, która zawierała wspomnienia pisarki z ogarniętego rewolucją Wołynia. Był to jej debiut literacki. Po I wojnie światowej rodzina Szczuckich wydzierżawiła majątek w Górkach Wielkich na Śląsku, niedaleko Skoczowa. Po śmierci pierwszego męża pisarka wyszła za mąż za Zygmunta Szatkowskiego.

Najważniejszą dziedzinę twórczości Kossak-Szczuckiej stanowi proza historyczna, zapoczątkowana powieścią „Beatum scelus” (1924) – dotyczącą historii kradzieży obrazu Matki Bożej z kaplicy w Rzymie przez Mikołaja Sapiehę. Inny nurt prozy Kossak-Szczuckiej dotyczy dziejów i specyfiki Śląska. W powieściach takich jak „Legnickie pole” (1930) i opowiadaniach np. „Nieznany kraj” (1932) opisywała polskie wątki historii tego regionu. Najbardziej znanym dziełem Kossak-Szczuckiej pozostaje jednak tłumaczony na wiele języków cykl powieściowy „Krzyżowcy”.

Pod koniec września 1942 r. Kossak-Szczucka stworzyła wraz z Wandą Krahelską-Filipowicz Komitet Pomocy Społecznej dla Ludności Żydowskiej, działający pod konspiracyjną nazwą „Żegota”. „Żegota” działała aż do wybuchu Powstania Warszawskiego, zapewniając schronienie i środki do życia ukrywającym się uciekinierom z gett.

W latach 1943-44 Kossak-Szczucka była więziona w Auschwitz. Pobyt w hitlerowskim obozie zagłady opisała w książce „Z otchłani”. Z Oświęcimia została przewieziona na Pawiak, skąd została wykupiona. Czas Powstania Warszawskiego spędziła w Warszawie. W 1945 r. została skierowana w misji Polskiego Czerwonego Krzyża do Londynu, gdzie zastał ją koniec wojny.

Kossak-Szczucka i jej drugi mąż Zygmunt Szatkowski zdecydowali się pozostać na emigracji. Wydzierżawili farmę w Kornwalii, gdzie przez dziesięć lat hodowali owce. W 1957 r. Szczucka wróciła do kraju i osiadła ponownie w Górkach Wielkich.

W Polsce Ludowej jej twórczość objęto cenzurą. W 1951 r. wszystkie jej działa znalazły się w „Wykazie książek podlegających niezwłocznemu wycofaniu”. W 1964 r. podpisała słynny protest przeciwko cenzurze nazywany „Listem 34”. Po wojnie Zofia Kossak-Szczucka jako publicystka współpracowała przede wszystkim z prasą katolicką.

Zmarła 9 kwietnia 1968 r. w Bielsku-Białej, pochowana została na cmentarzu parafialnym w Górkach Wielkich. (PAP)

Źródło: dzieje.pl