Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

PO ODBIERZE FUNKCJE PARTYJNE POSŁOM, KTÓRZY NIE GŁOSOWALI WS. TZW. ABORCJI

Władze Platformy Obywatelskiej chcą odebrać funkcje partyjne i sejmowe posłom, którzy nie głosowali nad zmianami prawa w zakresie tzw. aborcji. Takie konsekwencje mogą dotknąć w sumie kilkanaście osób. Nieoficjalne mówią o tym politycy PO. Decyzja zapadnie dziś na posiedzeniu zarządu partii.

W ub. tygodniu Sejm skierował do prac w komisji obywatelski projekt likwidujący przesłankę eugeniczną tzw. aborcji. Drugi projekt, który pozwalał na zabicie dziecka poczętego do 12. tygodnia życia, przepadł m.in. dlatego, że klub PO podzielił się podczas głosowania.

Większość posłów była za dalszymi pracami nad projektem. Troje polityków, wbrew dyscyplinie klubowej, głosowało przeciw, a 29 w ogóle nie brało udziału w głosowaniu.

Zarząd PO wykluczył już z partii polityków, którzy sprzeciwili się lewackiemu projektowi. Teraz ma zdecydować ws. pozostałych posłów.

Senator PiS-u Jan Maria Jackowski wskazuje na hipokryzję życia politycznego PO.

– Co innego się próbuje przedstawiać elektoratowi, a inaczej ta sytuacja wygląda w zapleczu. Posłom, którzy głosują nie pomyśli i nie po linii kierownictwa danego środowiska sugeruje się, żeby nie uczestniczyli i nie dawali śladów w formie wydruku, w jaki sposób głosowali. Z drugiej strony środowiska polityczne zapędzają się w pewną schizofrenię czy obłudę. Chociażby PO wyklucza bardzo doświadczonego parlamentarzystę – myślę tu o pośle Marku Biernackim. Z kolei ci, którzy głosują przeciwko państwu polskiemu w Parlamencie Europejskim i naruszają ustalenia, jakie zapadły w PO, nie ponoszą z tego tytułu żadnej kary – zaznacza Jan Maria Jackowski.

Dziś także zarząd Nowoczesnej ma omówić sytuację po głosowaniu nad liberalizacją prawa dot. aborcji. Politycy tej partii, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu zostali ukarani naganą i karą finansową w wysokości 1000 zł. Z partii odszedł jeden z polityków, a troje zawiesiło swoje członkostwo w klubie.

Źródło: radomaryja.pl