Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Dwie rocznice, którym na imię „Katyń”

W płońskim "lasku katyńskim" zwracano uwagę, że narodowe dramaty powinny łączyć, a nie dzielić 

Na potrzebę budowania tożsamości i jedności Polaków wskazywano w czasie rocznicowych obchodów w Płońsku.

Miejskie obchody 77. rocznicy zbrodni katyńskiej oraz 7. katastrofy smoleńskiej zgromadziły przy krzyżu w parku przy ul. Kolejowej wielu płońszczan. To tam rokrocznie mieszkańcy oddają hołd zamordowanym w Katyniu rodakom pochodzącym z powiatu płońskiego oraz tym, którzy w 2010 roku wybrali się w ostatnią podróż swego ziemskiego życia, aby uczcić pamięć ofiar zbrodni katyńskiej.

Na uroczystościach obecni byli m.in. poseł Maciej Wąsik oraz senator Jan Maria Jackowski. Wspominano parlamentarzystki z okręgu płocko-ciechanowskiego, które zginęły w katastrofie lotniczej w Smoleńsku: Jolantę Szymanek-Deresz i Janinę Fetlińską. W płońskim parku siedem lat temu, oprócz dębów katyńskich symbolizujących związane z ziemią płońską ofiary zbrodni NKWD, posadzono również dąb prezydencki, upamiętniający tragiczną śmierć 96 osób, które były na pokładzie tupolewa.

– Z tych dwóch okropnych tragedii winniśmy wyciągać wnioski i zbudować na nich naszą tożsamość. Stojąc nad grobami naszych bohaterów, powinniśmy być jednością – mówił m.in. Maciej Wąsik, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Lokalne władze wypowiadały się w podobnym tonie. – Ofiarom winniśmy pamięć, ale ta pamięć jest potrzebna nam samym. Szacunek do wolności, pokoju, w którym mamy szczęście żyć – zaznaczał starosta Andrzej Stolpa. – Katastrofa smoleńska powinna łączyć, a nie dzielić Polaków. Winę za to ponoszą te organy państwa, które miały obowiązek wyjaśnić okoliczności tego dramatycznego wydarzenia – kontynuował. – Niech jednoczy nas pamięć o historii, miłość do ojczyzny i dobro naszej społeczności. Nie zapominajmy o tym szczególnie wtedy, gdy zgasną już znicze pod katyńskim krzyżem – puentował starosta powiatu płońskiego.

Burmistrz Płońska doceniał fakt obecności na uroczystościach zarówno świadków historii, czyli kombatantów, jak i jej spadkobierców – młodzieży szkolnej. – Naszą obecnością w płońskim „lasku katyńskim” pokazujemy, że manipulowanie historią i przeinaczanie faktów prędzej czy później kończy się zwycięstwem prawdy. Ponieważ prawda o Katyniu, mimo dużego wysiłku władz, została zachowana w polskich domach i przekazana kolejnym pokoleniom – przyznawał Andrzej Pietrasik. – Mam nadzieję, że ta sztafeta pokoleń z przekazywaniem tradycji i budowaniem jej na fundamencie lepszej Polski będzie trwała przez kolejne długie lata.

Uroczystości plenerowe poprzedziła Msza św. w kościele parafii pw. św. Michała Archanioła z udziałem Młodzieżowej Orkiestry Dętej „Con Grazia”.

Źródło: plock.gosc.pl