Opublikowano w kategorii: Publikacje prasowe

Miesięcznik W Naszej Rodzinie – Rok Koronacji Matki Bożej Częstochowskiej

W roku 2017 przypada okrągła rocznica wielu ważnych wydarzeń. W tym roku przypada bowiem między innymi: 600-lecie zakończenia dzielącej chrześcijaństwo wielkiej schizmy zachodniej i wyboru Oddo Colony, który przyjął imię Marcina V na papieża; 500-lecie reformacji; 300-lecie powołania pierwszej loży masońskiej w Londynie; 200-lecie powstania Nowojorskiej Giełdy Papierów Wartościowych – największej giełdy świata; 100-lecie wybuchu rewolucji bolszewickiej, ale także 100-lecie objawień fatimskich. Z tego przeglądu jasno wynika, że każde z tych wydarzeń – choć różnie oceniane – wywarło istotny wpływ na losy świata.

Tymczasem Senat Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił rok 2017 między innymi również Rokiem Koronacji Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Korony Polskiej w 300. rocznicę tego doniosłego wydarzenia. W specjalnej uchwale, którą podjęliśmy zapisaliśmy:  „Obrzędu koronacji papieskimi koronami Ojca Świętego Klemensa XI dokonał na Jasnej Górze abp Krzysztof Szembek. Ten uroczysty obrzęd przypominał koronację królów Polski, w rzeczy samej dopełniał niejako akt króla Jana Kazimierza, który po cudownej obronie Jasnej Góry w roku 1655 w czasie potopu szwedzkiego 1 kwietnia 1656 r. w katedrze lwowskiej obrał Najświętszą Dziewicę Królową i Patronką Królestwa Polskiego. Trzeba było czekać do roku 1717, aby dopełniło się królewskie ślubowanie. Wtedy to decyzją Stolicy Apostolskiej pozwolono na koronację, po raz pierwszy poza Rzymem, obrazu papieskimi diademami i używanie tytułu Królowej Korony Polskiej.

(…) Senat Rzeczypospolitej Polskiej jest przekonany, iż przywołanie historycznego wydarzenia z roku 1717 i ustanowienie z tej okazji roku 2017 Rokiem Koronacji Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Korony Polskiej, będzie znaczącym wkładem w propagowanie patriotycznej i religijnej tradycji Rzeczypospolitej, będzie lekcją polskiego dziedzictwa w szczególności dla młodego pokolenia”.

W trakcie dyskusji senatorowie zwracali uwagę, że do takich aktów odwoływano się w okolicznościach o szczególnym znaczeniu dla zachowania suwerenności państwa i tożsamości narodu. Najbardziej dobitnie i oficjalnie królowanie Maryi zostało potwierdzone podczas ślubów króla Jana Kazimierza, złożonych w związku ze zwycięską obroną Jasnej Góry, które miały miejsce 1 kwietnia 1656 r. we Lwowie wobec łaskami słynącego obrazu Matki Bożej Łaskawej. Co ważne, a przypomniał o tym sen. Czesław Ryszka, akt ślubów królewskich, miał znaczenie nie tylko religijne, ale także prawno-publiczne. Witold Sawicki – nie tylko znakomity historyk, ale i prawnik – w rozprawie zatytułowanej „Regina Poloniae. Akt z 1 IV 1656 r. w świetle prawa ustrojowego państwa polskiego” dowiódł, że śluby Jana Kazimierza miały charakter ustrojowo-prawny. „Była to – podkreślił – rzeczywista elekcja Najświętszej Panny na monarchę, Kobietę-Króla. Aktu dokonali prawnie przedstawiciele Rzeczypospolitej: król, senat, wszystkie stany. Formalnie rzecz biorąc, elekcja zwyczajna miała swoje wymagania prawne, jak sejm konwokacyjny, akt wyboru na Woli warszawskiej, przy udziale prymasa i senatu, oraz sejm koronacyjny połączony z sakrą królewską. W wyjątkowych jednak przypadkach i okolicznościach wybór Króla-Maryi był legalny, tym więcej że do obowiązków króla należało ocalenie i obrona Rzeczypospolitej w sposób przez niego uznany za właściwy i skuteczny”.

Ta uchwała w gruncie rzeczy dotyczy kwintesencji polskości. Rozwój kultu Królowej Korony Polskiej rozwijał się w Polsce bardzo konsekwentnie. Najstarszy polski hymn państwowy to „Bogurodzica”, pieśń, która jest dedykowana właśnie Najświętszej Maryi Pannie. Obchodzona 3 maja uroczystość Królowej Korony Polskiej jest ukoronowaniem całego ciągu zdarzeń historyczno-religijnych, które spowodowały, że jesteśmy krajem o wyraźnej tożsamości chrześcijańskiej. Warto też przypomnieć słowa wielkiego Polaka, wielkiego patrioty, syna ziemi śląskiej, kardynała Augusta Hlonda. Umierając w 1948 roku, w okresie czarnej nocy okupacji komunistycznej w Polsce, kiedy wydawało się, że sytuacja Kościoła, wiary, tradycji, polskości jest śmiertelnie zagrożona, wypowiedział prorocze słowa: „Nie traćcie nadziei. Nie traćcie nadziei. Lecz zwycięstwo, jeśli przyjdzie – będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny”.

To profetyczne przesłanie było również często cytowane przez innego wielkiego człowieka, hierarchę Kościoła i wielkiego Polaka, Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego, autora Ślubów Narodu Polskiego z 1956 r. w 300 lecie Ślubów Jana Kazimierza. Cytował je w czasie wielkiego wydarzenia, które zainicjowało nowennę przed jubileuszem tysiąclecia chrztu Polski. Również Ojciec Święty Jan Paweł II często powoływał się na słowa kard. Hlonda. 1 kwietnia 2005 r., a więc na dzień przed odejściem do domu Ojca, w przeddzień swojej śmierci, św. Jan Paweł II ofiarował i poświęcił nowe złote korony dla obrazu Matki Bożej Królowej Polski. To wszystko są znaki czasu, o których również w przestrzeni publicznej należy szczególnie pamiętać.

 

 

Jan Maria Jackowski

Źródło: Miesięcznik W Naszej Rodzinie 1/2017