Opublikowano w kategorii: Publikacje prasowe

Tygodnik Niedziela-Sól ziemi: Utracone dziedzictwo

6 listopada w Zamku Królewskim w Warszawie została otworzona – w ramach Galerii Jednego Obrazu – wystawa, na której wyeksponowano słynne dzieło Georges’a De La Tour (1593 – 1652 „U lichwiarza”. Obraz znajdujący się obecnie w zbiorach Lwowskiej Galerii Sztuki, powstał prawdopodobnie ok. 1620 roku i należy do wczesnych arcydzieł lotaryńskiego mistrza światłocienia z Lunéville. Jest jedynym dziełem tego wielkiego artysty, które w przeszłości znajdowało się na terenie Polski. W 1929 r. decyzją Stanisława Dąmbskiego, właściciela słynnej kolekcji Dąmbskich, trafił do Lwowa jako dar dla Ossolineum. W roku 1940 obraz włączony został, wraz z częścią zbiorów Ossolineum, do utworzonej właśnie Lwowskiej Galerii Sztuki. Po II wojnie światowej pozostał już we Lwowie na terenie ówczesnego ZSRR i nie wrócił do Polski. To w ostatnim czasie druga wystawa, która powstała ze współpracy z ukraińskimi muzealnikami. W 2013, a więc przed dramatycznymi wydarzeniami u naszego wschodniego sąsiada, w Sopocie prezentowano niezwykłą ekspozycję zatytułowaną „Arcydzieła malarstwa polskiego ze zbiorów Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki”. Po raz pierwszy od ponad 60 lat można było wówczas w Polsce podziwiać aż 125 arcydzieł naszego malarstwa od schyłku XVIII wieku do połowy XX wieku takich artystów jak:  Teodora Axentowicza, Marcelego Bacciarellego, Olgi Boznańskiej, Józefa Brandta, Canaletta, Józefa Chełmońskiego, Józefa Czapskiego, Maurycego Gottlieba, Artura Grottgera, Vlastimila Hofmana, Wojciecha Kossaka, Jacka Malczewskiego, Jan Matejki, Józefa Mehoffera, Henryka Rodakowskiego, Jana Stanisławskiego, Władysław Ślewińskiego czy Leona Wyczółkowskiego. Wymowny był również tytuł wystawy obrazów pierwotnie z kolekcji powstałej w ramach otwartej dla publiczności w 1907 roku Galerii Narodowej Miasta Lwów. Z czasem do tej placówek włączono zbiory sztuki z Muzeum Lubomirskich, z Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, Biblioteki Baworowskich, Bractwa Stauropigijskiego, Muzeum Historycznego oraz prywatnych kolekcji Dzieduszyckich, Gołuchowskich, Sapiehów. W zamyśle twórców miała to być Galeria o charakterze ogólnopolskim, narodowym, wzorowana niewątpliwie na Muzeum Narodowym w Krakowie. W ten sposób powstały znakomite zbiory nie tylko polskiego malarstwa, lecz również mistrzów europejskich, w tym Tycjana, Goi, Rubensa, La Toura Rembrandta, Van Dyke’a, Velasqueza, Ribeiry, Watteau. Był to, co prawda czas zaborów lecz jednocześnie wówczas nikt nie kwestionował, że Lwów – pomimo swego unikalnego i wspaniałego wieloetnicznego oraz wielokulturowego charakteru – to przede wszystkim jedno z najważniejszych polskich miast i promieniujący na cały kraj ośrodek bardzo żywej polskiej kultury. W wyniku II wojny światowej Lwów został włączony do Związku Sowieckiego a polskie zbiory sztuki zostały zawłaszczone. Po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości, polskie dziedzictwo nie zostało zwrócone prawowitym właścicielom i pozostaje w gestii władz ukraińskich, pojawiła się jedynie możliwość wypożyczenia arcydzieł znajdujących się w przeszłości w zbiorach polskich. W 2013 r. Igor Chomyn, komisarz sopockiej wystawy i jednocześnie kustosz zbiorów malarstwa we Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki podczas otwarcia ekspozycji dyplomatycznie powiedział, że te wspaniałe dzieła znajdujące się obecnie we Lwowie, bardzo często w magazynach, są tam „przechowywane”. Czy nadejdzie czas aby uregulować status polskich dzieł sztuki, które w wyniku tragicznych wydarzeń II wojny światowej znalazły się poza granicami Polski i zostały utracone?

Jan Maria Jackowski

Źródło: Niedziela Ogólnopolska