Opublikowano w kategorii: Publikacje prasowe

Miesięcznik „W Naszej Rodzinie”- Bezkarność rozzuchwala

Przynoszący ogromne zyski pornobiznes zbiera w Polsce swoje żniwo deprawacji wśród młodzieży. Z badań Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej przeprowadzonych na grupie ponad 5300 gimnazjalistów z klas II i III wynika, że 61 proc. chłopców  i 42 proc. dziewcząt w wieku do 12 lat miało już kontakt z pornografią. Przy czym konsumentami częściej są chłopcy, a spośród nich niemal połowa (46 proc.) ma regularny kontakt z pornografią od kilku do kilkudziesięciu razy w miesiącu. Wśród dziewcząt co piąta gimnazjalistka ma regularny kontakt z pornografią. Głównym kanałem dystrybucji pornografii jest Internet. 72 proc. chłopców deklaruje, że korzysta z pornografii przez Internet, w tym 19 proc. przez Internet w komórce, a 17 proc. jako jedno ze źródeł pornografii wskazuje telewizję. Innymi kanałami dostępu do tych treści są portale społecznościowe, smsy, chaty i tradycyjne czasopisma.

W Polsce, podobnie jak w wielu krajach świata, rozpowszechnianie pornografii jest zakazane. Kraj nasz jest również zobowiązany do zwalczania obiegu i handlu wydawnictwami pornograficznymi w świetle prawa międzynarodowego na mocy protokołu podpisanego w Lake Succes 12 listopada 1947 roku. W Kodeksie karnym, jest kilka artykułów związanych z pornografią, w tym art. 200 par. 3, w którym czytamy: „Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści pornograficzne w sposób umożliwiający  takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech”. Przestępstwo takie jest ścigane z urzędu, to znaczy, że prokuratura sama może w tej sprawie podjąć czynności.   Ponadto każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek powiadomić o tym prokuraturę.

Często stosowaną strategią przez prokuratury, zobowiązane przecież do ściągania z urzędu tego rodzaju przestępstw, jest wybieg polegający na tym, że twierdzi się, że nie wiadomo czym jest pornografia. I na tej podstawie umarza się postępowanie. A przecież – co zauważa prof. Krystyna Ostrowska – „przeciętny człowiek dzięki wrodzonemu mechanizmowi wartościowania, odróżniania dobra od zła, potrafi za pomocą słowa, uczucia, zachowania, reakcji wyrazić swoje stanowisko w tej sprawie i odróżnić pornografię od innych materiałów, na przykład dzieła sztuki, literatury, filmu. Tak jest bowiem z człowiekiem, że poznaje on całym sobą, a nie tylko jednym zmysłem, jedną funkcją psychiczną, Podstawowym kryterium odróżniania staje się nie tylko figura, ale i tło, które ją otacza, to, co z tego przekazu emanuje, to, co zostaje dzięki temu przekazowi wzbudzone”.

Antoni Szymański, jeden z pionierów batalii o przestrzeganie prawa w tej dziedzinie radzi:  „Po zauważeniu przestępstwa należy w najbliższej Prokuraturze Rejonowej złożyć oświadczenie w formie ustnej lub lepiej pisemnej. Powinno ono zawierać informację o tym kto i gdzie rozpowszechnia pornografię oraz uzasadnienie. Można zaproponować powołanie biegłych, którzy wypowiedzą się w sprawie. Ponieważ wielu prokuratorów nie chce wszczynać postępowania w tej dziedzinie, dlatego powinniśmy się zachować stanowczo, żądać kompetentnego zbadania sprawy i odpowiedzi na nasze zawiadomienie. Można też upowszechniać nasze wystąpienie oraz reakcję prokuratury poprzez środki masowego przekazu, przesyłanie go do stowarzyszeń i organizacji społecznych oraz osobistości życia publicznego”.

Lecz działania powinny być znacznie szersze. Pouczające są doświadczenia amerykańskie, kraju w którym ten problem jest szczególnie palący. Patrick F. Fagan, dyrektor Amerykańskiego Instytutu Ochrony Dziecka i Rodziny, zaleca, między innymi, następujące kroki:

  1. Kampania informacyjna. Rozprowadzanie materiałów na temat szkodliwości pornografii wśród najbliższych i przyjaciół, w redakcjach lokalnych gazet oraz stacji radiowych i telewizyjnych, przedstawicieli władz lokalnych i parlamentarzystów, przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, władz szkolnych, a także kierowników sklepów z pornografią.
  2. Domagać się przestrzegania istniejącego prawa, które daje pewne podstawy, by wyprzeć pornografię ze sklepów i ekranów, ale nie jest egzekwowane. Nie jest to łatwe, gdyż przemysł pornograficzny posiada kadrę prawników specjalizujących się w sprawach o rozpowszechnianie pornografii, ale jest to konieczne.
  3. Zabiegać o nowe ustawodawstwo. Zwłaszcza tam, gdzie nowa technologia umożliwia pojawienie się nowych form pornografii.
  4. Leczenie ofiar, szczególnie osób młodocianych.
  5. Propagowanie czystej i dojrzałej miłości oraz wspieranie zdrowej rodziny. Szczególnie istotne jest zwracanie uwagi, że nie da się rozpatrywać życia seksualnego człowieka w oderwaniu od jego człowieczeństwa.

Jeśliby ludzie, którym na sercu leży dobro wspólne byli aktywni, jeśliby do prokuratur wpłynęło bardzo wiele oświadczeń o domniemaniu dokonania przestępstwa, jeśliby nawet tylko co piąte zakończyło się konkretnym  rozstrzygnięciem, to ci, którzy czerpią zyski z pornograficznego procederu pozostaliby mniej bezkarni. Pamiętajmy, że brak reakcji ze strony opinii publicznej rozzuchwala zło i jest zachętą do eskalacji działań.

 

Jan Maria Jackowski

Źródło: Miesięcznik W Naszej Rodzinie 10/2015