Opublikowano w kategorii: Opinie i echa

Zbrodnicza ustawa

Wbrew wielokrotnym apelom Konferencji Episkopatu Polski, mówiącym głosem Kościoła stanowcze „nie” dla niemoralnego prawa, Senat 10 lipca zaledwie trzema głosami (46 do 43) przyjął ustawę legalizującą in vitro w naszym kraju.

Co ciekawe, senatorowie, będący pod naciskiem zarówno szefowej rządu, jak i urzędującego prezydenta oraz gigantycznego lobby in vitro, zagłosowali za eugeniczną ustawą, mimo rekomendacji odrzucenia zbrodniczej ustawy przez senacką Komisję Zdrowia. Przeciwko ustawie głosowali wszyscy senatorowie Prawa i Sprawiedliwości, Zjednoczonej Prawicy i sześciu senatorów z Platformy Obywatelskiej. Za głosowało 43 senatorów PO i trzech niezrzeszonych. W ten sposób polski parlament przegłosował najbardziej liberalną w Europie ustawę dotyczącą zapłodnienia pozaustroj owego metodą in vitro. I choć nazwa ustawy mówi o „leczeniu niepłodności”, w rzeczywistości niewiele ma ona wspólnego z jakimkolwiek leczeniem. Nawet wiceminister zdrowia Igor Radziewicz -Winnicki przyznał podczas posiedzenia senackiej komisji, że metoda in vitro nie usuwa przyczyn niepłodności.

 

POLE DO NADUŻYĆ

 

– Tą ustawą otwieramy piekielne wrota. Wrota nadużyć, których jeszcze nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić – mówiła podczas czternastogodzinnej debaty w Senacie Dorota Czudowska z PiS. Trudno sobie to wyobrazić, ale właśnie tyle czasu burzliwie obradowała izba wyższa parlamentu. Niezależny senator Tadeusz Kopeć, sprawozdawca wspomnianej ustawy, którą 25 czerwca przyjął Sejm, wyjaśniał marszałkowi Bogdanowi Borusewiczowi, że ustawa nie zawiera definicji niepłodności oraz stwarza pole do wielu nadużyć w dopuszczeniu do metody in vitro związków nieformalnych.

— Minister powołał się na debaty toczone w rządzie ze stroną społeczną na temat tego, czy rzeczywiście małżeństwo tworzy dzieciom lepsze środowisko do życia niż związki nieformalne, jednak całkowicie zignorował fakt – co wytknął w swojej opinii również Sąd Najwyższy — że te kwestie przesądza Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej i ugruntowany na niej system prawa rodzinnego zawierający ewidentną preferencję dla małżeństwa — podkreślam: dla małżeństwa – której nie może ignorować ustawodawca zwykły — mówił senator Kopeć, dodając, że „najwięcej jednak wątpliwości wzbudziło konsekwentne odmawianie przez ministra ludzkiemu zarodkowi statusu człowieka”.

– Dlaczego twórcy ustawy stwierdzili, że o człowieczeństwie ma decydować indywidualnie każdy według swego uznania, a nie ustawa na podstawie obiektywnych przesłanek, takich jak struktura genotypu? Całkowicie bezzasadne są twierdzenia, że ustawa nie może potwierdzać ludzkiego statusu zarodka, zwłaszcza że Trybunał Konstytucyjny dawno uznał status podmiotowy człowieka od poczęcia jako jeden ze standardów państwa prawnego – mówił Kopeć, po czym marszałek postanowił mu przerwać, upominając senatora, że jego zadaniem jest składanie sprawozdania, a nie wypowiadanie… prywatnych opinii. Z kolei Kopeć ripostował, że właśnie to robi, bo cytuje senatorów. Podkreślił również, że senatorowie na Komisji Zdrowia nie byli przekonani co do tego, że na mocy ustawy będą obowiązywały limity zarodków (ustawa przewiduje tworzenie maksymalnie sześciu zarodków), ponieważ zwiera ona szereg przypadków, w których w praktyce będą tworzone nieograniczone iłości zarodków. Co to oznacza w rzeczywistości? Będą zamrażane nie wiadomo na jak długo i nie wiadomo, jaki będzie ich los np. po kilkudziesięciu latach.

 

W CZYIM INTERESIE?

 

Warto zwrócić uwagę, że w posiedzeniach sejmowej podkomisji zajmującej się tym projektem brała udział przedstawicielka spółki świadczącej usługi in vitro. Przypomnijmy, że Ministerstwo Zdrowia stworzyło specjalny program refundacji zapłodnienia pozaustroj owego metodą in vitro, który również obejmuje tę klinikę. „Członków sejmowej podkomisji ani zaproszonych do prac przedstawicieli strony społecznej nie poinformowano o tym, iż dr Katarzyna Kozioł jest wspólnikiem przedsiębiorcy świadczącego usługi zapłodnienia pozaustroj owego. Nie podano również informacji o tym, że Katarzyna Kozioł jest beneficjentem obecnie trwającego rządowego programu leczenia niepłodności, jako wspólnik Przychodni Lekarskiej nOvum – realizatora tego programu” – napisał Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, który ujawnił lobbingową działalność w pracach nad ustawą o leczeniu niepłodności i który zmaga się teraz z roszczeniowymi groźbami za rzekome naruszenie mienia prywatnej klinki in vitro.

Senator Jan Maria Jackowski z PiS podczas posiedzenia Senatu pytał: „Dlaczego w stosunku do pani lekarz medycyny Katarzyny Kozieł nie został zastosowany art. 19 ustawy o lobbingu? Trudno nie spostrzec zależności, że jako współwłaściciel jednej z klinik zajmujących się sztucznym rozrodem ma ona interes, jeśli chodzi o rozwiązania dotyczące tej ustawy, tymczasem przynajmniej dwukrotnie brała ona udział jako ekspert rządowy w posiedzeniach podkomisji sejmowych”.

Senator Jackowski, który złożył wniosek o skierowanie tej ustawy do Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Jednak propozycja senatora PiS nie uzyskała kworum, a Senat ostatecznie przegłosował kontrowersyjną ustawę, wbrew licznym protestom organizacji pro life oraz apelom i stanowiskom Konferencji Episkopatu Polski. Za to senatorowie ochoczo posłuchali się prezydenta Komorowskiego, który na dzień przed rozpoczęciem tegoposiedzenia wysłał do marszałka Senatu list z prośbą o usunięcie w ustawie niekonstytucyjnych zapisów i opowiedzenie się za ustawą. Jak sobie zażyczył urzędujący prezydent, tak się stało. Wprawdzie senatorowie nie zmieniali przepisów, które prawdopodobnie nie są zgodne z konstytucją, bo nie mieli na to czasu, ale trzema głosami przepchnęli moralnie niedopuszczalną ustawę, nie licząc się z głosem Kościoła.

„Wyniki głosowania w Senacie w sprawie ustawy dotyczącej procedury <in vitro> – pod pozorem leczenia niepłodności — legalizująm.in. niszczenie ludzkich embrionów. Wyrażamy temu zdecydowany sprzeciw. Cel nigdy nie uświęca środków; tak jest i tym razem. To wiedza medyczna a nie światopogląd religijny każe chronić każde życie ludzkie od chwili poczęcia” — napisało Prezydium Konferencji Episkopatu Polski zaraz po ogłoszeniu wyników głosowania w Senacie. „Osoby wierzące w Chrystusa nie mogą – pod żadnym pozorem – popierać godzącej w życie ludzkie ustawy o <in vitro>, jeżeli chcą pozostać w pełnej wspólnocie wiary. Zwracamy na to raz jeszcze uwagę, aby nikt nie zasłaniał się niewiedzą czy niezrozumieniem co do konsekwencji podejmowanych decyzji, które zaprzeczają godności i wartości życia ludzkiego” — podkreślili biskupi.

Wszystko wskazuje na to, że ustawę jeszcze przed swoim odejściem podpisze prezydent Komorowski. •

 

Lista senatorów, którzy 10 lipca br. głosowali za przyjęciem bez poprawek ustawy legalizującej in vitro:

 

  1. Łukasz Abgarowicz (PO) 2. Mieczysław Augustyn (PO) 3. Ryszard Bonisławski (PO) 4. Marek Borowski (niezrzeszony) 5. Bogdan Borusewicz (PO) 6. Barbara Borys-Damięcka (PO) 7. Alicja Chybicka (PO) 8. Włodzimierz Cimoszewicz (niezrzeszony) 9. Leszek Czarnobaj (PO) 10. Robert Dowhan (PO) 11. Jarosław Duda (PO) 12. Witold Gintowt-Dziewałtowski (PO) 13. Stanisław Gorczyca (PO) 14. Ryszard Górecki (PO) 15. Maciej Grubski (PO) 16. Piotr Gruszczyński (PO) 17. Stanisław Jurcewicz (PO) 18. Kazimierz Kleina (PO) 19. Bogdan Klich (PO) 20. Ryszard Knosala (PO) 21. Andrzej Kobiak (PO) 22. Marek Konopka (PO)23. Kazimierz Kutz (niezrzeszony) 24. Zbigniew Meres (PO) 25. JanMichalski(PO) 26. Andrzej Misiołek (PO) 27. Ireneusz Niewiarowski (PO) 29. Andrzej Owczarek (PO) 30. Andrzej Person (PO) 31. Leszek Piechota (PO) 32. JózefPinior(PO) 33. Aleksander Pociej (PO) 34. Sławomir Preis: (PO) 35. Marek Rocki (PO) 36. Jadwiga Rotnicka (PO) 37. Janusz Sepioł (PO) 38. Andrzej Szewiński (PO) 39. Bogusław Śmigielski (PO) 40. Aleksander Świeykowski (PO) 41. PiotrWach(PO) 42. Edmund Wittbrodt (PO) 43. Michał Wojtczak (PO) 44. Jan Wyrowiński (PO) 45. Adam Zdziebło (PO) 46. Piotr Zientarski (PO)

Magdalena Kowalewska

Źródło: Nasza Polska nr 29 21.07.2015