Opublikowano w kategorii: Publikacje prasowe

Tygodnik Niedziela – Sól ziemi: Ekspresowa aborcja w Polsce

Lobby aborcyjne nieustannie dąży do osiągniecia swego celu i totalnego umasowienia różnych form aborcji w całej Unii Europejskiej. Komisja Europejska podjęła właśnie decyzję, że tak zwane tabletki „dzień po” mają być sprzedawane bez recepty we wszystkich krajach członkowskich UE. KE uzasadniła tę regulację powołując się na opinię Europejskiej Agencji Leków (EMA), która w swoim raporcie doszła do wniosku, że tabletki „dzień po” mogą być stosowane bezpiecznie bez recept. Tymczasem polscy eksperci w EMA mieli odrębne zadanie w sprawie tego specyfiku, podobnie jak przedstawiciele siedmiu innych państw UE gdyż preparat ma różnorakie skutki uboczne, bywa nieskuteczny i w i prowadzi do uszkodzenia poczętego dziecka. Rzecznik prasowy Komisji Europejskiej podkreślił, że rezygnacja z recept na środki „dzień po” ma ułatwić dostęp do tego rodzaju antykoncepcji, co z kolei ma zwiększyć jej skuteczność. Pigułki takie reklamowane jako „antykoncepcja awaryjna, która może zapobiegać ciąży nawet 5 dni po stosunku płciowym” staną się zatem dostępne w sposób nieograniczony i bez względu na wiek. Pigułka „dzień po”, która została dopuszczona przez KE do powszechnego obrotu bez recepty na gigantycznym wspólnym rynku europejskiej jest produkowana przez firmę francuską. Ponieważ jest droga, wiec decyzja brukselska oznacza gigantyczne zyski dla tego koncernu. Wiceminister zdrowia już zapowiedział, że w Polsce zostanie zniesiony wymóg recepty na pigułkę na mocy decyzji administracyjnej KE. Tym samym polskie władzy uznały, że również w sprawach tak fundamentalnych jak ochrona życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci Bruksela może narzucać rozwiązania sprzeczne z polską konstytucją. Co ciekawe Malta sobie zastrzegła, że na terytorium tego państwa nie będzie w wolnym obrocie środków antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych i nie zastosuje się do zaleceń KE. Istota działania tabletki zależy od fazy cyklu kobiety. Jeżeli współżycie miało miejsce przez owulacją, pigułka ją opóźni i z pęcherzyka Graafa nie będzie mogło się wydostać komórka jajowa, więc nie będzie mogło dojść do zapłodnienia. Natomiast jeżeli do współżycia doszło w czasie owulacji lub krótko po niej i komórka jajowa wydostało się z pęcherzyka Graafa oraz doszło połączenia komórki jajowej z plemnikiem to tabletka ma przeciwdziałać zagnieżdżeniu się zainicjowanej nowej istoty ludzkiej w macicy i spowodować, że zostanie unicestwiona. W obu wypadkach jest to zatem sztuczna ingerencja w naturę płciowości człowieka, a w drugim przypadku także likwidacja zainicjowanego ludzkiego życia, czyli specyficzna forma wczesnej aborcji, którą słusznie określono jako „ekspresową”. Preparat ten niczego nie leczy, jest natomiast stosowany przeciwko poczętemu dziecku. W ten sposób po raz kolejny zostało obnażone opowiedzenie się instancji europejskiej po przeciwnej stronie cywilizacji życia. Bowiem pod hasłami „prawa do satysfakcji seksualnej”, „wspomagania reprodukcyjnego”, „prawa do godnego życia”, inżynierii genetycznej mogą być narzucane rozwiązania o charterze aborcyjnym czy eutanazyjnym. To jest paradoks czasów w których żyjemy, że zamiast rozwoju cywilizacji mierzonego takim parametrem jak ochrona integralności życia ludzkiego, to w tej podstawowej dziedzinie obserwujemy wyraźny regres.

                                                                                        Jan Maria Jackowski

   Źródło: Niedziela Ogólnopolska

Lobby aborcyjne nieustannie dąży do osiągniecia swego celu i totalnego umasowienia różnych form aborcji w całej Unii Europejskiej. Komisja Europejska podjęła właśnie decyzję, że tak zwane tabletki „dzień po” mają być sprzedawane bez recepty we wszystkich krajach członkowskich UE. KE uzasadniła tę regulację powołując się na opinię Europejskiej Agencji Leków (EMA), która w swoim raporcie doszła do wniosku, że tabletki „dzień po” mogą być stosowane bezpiecznie bez recept. Tymczasem polscy eksperci w EMA mieli odrębne zadanie w sprawie tego specyfiku, podobnie jak przedstawiciele siedmiu innych państw UE gdyż preparat ma różnorakie skutki uboczne, bywa nieskuteczny i w i prowadzi do uszkodzenia poczętego dziecka. Rzecznik prasowy Komisji Europejskiej podkreślił, że rezygnacja z recept na środki „dzień po” ma ułatwić dostęp do tego rodzaju antykoncepcji, co z kolei ma zwiększyć jej skuteczność. Pigułki takie reklamowane jako „antykoncepcja awaryjna, która może zapobiegać ciąży nawet 5 dni po stosunku płciowym” staną się zatem dostępne w sposób nieograniczony i bez względu na wiek. Pigułka „dzień po”, która została dopuszczona przez KE do powszechnego obrotu bez recepty na gigantycznym wspólnym rynku europejskiej jest produkowana przez firmę francuską. Ponieważ jest droga, wiec decyzja brukselska oznacza gigantyczne zyski dla tego koncernu. Wiceminister zdrowia już zapowiedział, że w Polsce zostanie zniesiony wymóg recepty na pigułkę na mocy decyzji administracyjnej KE. Tym samym polskie władzy uznały, że również w sprawach tak fundamentalnych jak ochrona życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci Bruksela może narzucać rozwiązania sprzeczne z polską konstytucją. Co ciekawe Malta sobie zastrzegła, że na terytorium tego państwa nie będzie w wolnym obrocie środków antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych i nie zastosuje się do zaleceń KE. Istota działania tabletki zależy od fazy cyklu kobiety. Jeżeli współżycie miało miejsce przez owulacją, pigułka ją opóźni i z pęcherzyka Graafa nie będzie mogło się wydostać komórka jajowa, więc nie będzie mogło dojść do zapłodnienia. Natomiast jeżeli do współżycia doszło w czasie owulacji lub krótko po niej i komórka jajowa wydostało się z pęcherzyka Graafa oraz doszło połączenia komórki jajowej z plemnikiem to tabletka ma przeciwdziałać zagnieżdżeniu się zainicjowanej nowej istoty ludzkiej w macicy i spowodować, że zostanie unicestwiona. W obu wypadkach jest to zatem sztuczna ingerencja w naturę płciowości człowieka, a w drugim przypadku także likwidacja zainicjowanego ludzkiego życia, czyli specyficzna forma wczesnej aborcji, którą słusznie określono jako „ekspresową”. Preparat ten niczego nie leczy, jest natomiast stosowany przeciwko poczętemu dziecku. W ten sposób po raz kolejny zostało obnażone opowiedzenie się instancji europejskiej po przeciwnej stronie cywilizacji życia. Bowiem pod hasłami „prawa do satysfakcji seksualnej”, „wspomagania reprodukcyjnego”, „prawa do godnego życia”, inżynierii genetycznej mogą być narzucane rozwiązania o charterze aborcyjnym czy eutanazyjnym. To jest paradoks czasów w których żyjemy, że zamiast rozwoju cywilizacji mierzonego takim parametrem jak ochrona integralności życia ludzkiego, to w tej podstawowej dziedzinie obserwujemy wyraźny regres.

Jan Maria Jackowski

Źródło: Niedziela Ogólnopolska 4/2015